Stalin miał rzekomo powiedzieć:
"nie ważne kto głosuje,
ważne kto liczy głosy".
I dzięki takiej polityce - przez 22 lata Krakowem rządził Jacek Majchrowski, który podporządkował sobie Radę Miasta Krakowa, a więc "władza wykonawcza" podporządkowała sobie "władzę ustawodawczą" - co jest jeszcze standardem w w niektórych regionach południowych Włoch.
Zresztą Majchrowski robił interesy z włoskimi mafiozami już w 1996 roku, a więc jako Wojewoda małopolski.
Przywołując włoskie wzorce - podlegli Majchrowskiemu Radni uchwalili podatek od parkowania w Krakowie.
Dochody z niego wpadają w ręce prywatne, a do kasy Urzędu Miasta Krakowa dociera niewielka kwota z tych opłat.
Z tego powodu Kraków jest jednym z najbardziej zadłużonych miast w Polsce i to pomimo jednych z największych dochodów budżetowych.
Rozzuchwaleni własną bezkarnością ludzie Majchrowskiego usiłowali w 2022 roku wprowadzić podatek od samochodów w Krakowie.
Uchwała ta została unieważniona przez WSA w Krakowie.
Jednak pod rządami następcy Majchrowskiego, a więc Aleksandra Miszalskiego - "uchwalono" nową uchwałę o podatku od samochodów poruszających się po Krakowie.
Powołano się w niej na SFAŁSZOWANE dane dotyczące zanieczyszczeń w Krakowie!!!!!!!!!!!!!!!
Od pięciu lat badam stan powietrza w Krakowie i ani razu nie trafiłem na przekroczenie norm bezpieczeństwa!
Nie wykluczam, że w skrajnych wypadkach - na Alejach Trzech wieszczów - te normy mogą być przekraczane, bo ulice te są mocno zakorkowane.
Ale wytyczanie granic "strefy czystego transportu" dziesięć kilometrów od tego miejsca jest bezczelnym nakładaniem haraczu na kierowców mających przejeżdżać przez Kraków!
Podkreślam to wyraźnie, że poza wyjątkowymi sytuacjami - gdy nie ma w Krakowie kompletnie wymiany powietrza - nawet wiaterku - a do tego mgły to jakość powietrza jest zadowalająca.
(Oczywiście nie dotyczy to skrzyżowań - przy których tysiące samochodów na godzinę hamują i startują. )
Ale tam głównym gazem wydzielanym z samochodów jest dwutlenek węgla!
Jednak "Włodarze Miasta" wmawiają nam, że po ulicach grasuje "tlenek azotu".
Wytłumaczę więc czym jest tlenek azotu.
Jest to bardzo ważna cząsteczka gazowa w organizmie, działająca jako wskaźnik sygnałowy, która rozluźnia naczynia krwionośne (rozszerza je), poprawiając przepływ krwi, dostarczanie tlenu i składników odżywczych, wspierając erekcję, pamięć i odporność.
Ale - zgodnie z twierdzeniem Paracelsusa "to wielkość dawki decyduje: czy coś jest lekarstwem, czy trucizną".
Tak więc tlenek azotu może być szkodliwy, a znakiem rozpoznawczym jest "pieczenie w płucach".
To bardzo enigmatyczne stwierdzenie, bo przywołam jeszcze "gryzienie w płucach", które jest wynikiem działania tlenku węgla połączonego z wilgocią.
Dla Państwa zapewne nie robi to różnicę, ale ja doskonale rozpoznaję płucami - co jest w powietrzu.
Ale jest jeszcze jeden czynnik, z którego Państwo nie zdają sobie sprawy.
Po awarii w Czarnobylu - w 1986 roku Rosjanie podnieśli dopuszczalne normy promieniowania elektromagnetycznego i dla częstotliwości radiowych powyżej 300 MHz limit wynosił 7 V/m lub 0,1 W/m².
Rosjanie niezbyt szanują własnych obywateli.
I dlatego ustanowili takie wysokie normy promieniowania elektromagnetycznego w czasach - gdy 300 MHz było rzadkim wyjątkiem.
Ale 17 grudnia 2019 roku BANDYTA Łukasz Szumowski PODWYŻSZYŁ STUKROTNIE te sowieckie normy promieniowania elektromagnetycznego i to dla częstotliwości sięgających 60GHz, a więc dwieście razy większej od tej - ustalonej przez Sowietów.
I w czasie - gdy pod pretekstem fikcyjnej epidemi "kowida" całą Polskę zamknięto w domach - jak grzyby po deszczu wyrastały anteny telefonii 5G i do tego prawie na wysokości człowieka!
Taki niski układ anten telefonii komórkowej ogranicza ich zasięg(!), ale doskonale penetruje wnętrza organizmów żywych!
Przez wiele lat zastanawiałem się: jakim cudem daleko od tras przelotowych jest podwyższony poziom zawartości Ozonu?
Aż w końcu połączyłem to zjawisko sąsiedztwem anten telefonii komórkowej.
Chociaż popularnie mówimy, że są to "anteny" - to naprawdę są to nadajniki dwustronnego oddziaływania na telefony komórkowe.
Ich działanie polega na penetracji otoczenia i wysyłanie promieniowania elektromagnetycznego w stronę rozpoznanego urządzenia.
Jednak te "penetracja" otoczenia to mikro wyładowania elektryczne, które powodują powstawanie Ozonu.
Każdy - kto zetknął się z ozonatorami doskonale wie, że - chociaż jest to doskonały gaz dezynfekujący - to jest on bardzo niebezpieczny dla płuc, bo wypala pęcherzyki płucne!
I to właśnie "anteny" telefonii komórkowej odpowiadają za Państwa kaszel - gdy nie macie podwyższonej temperatury i innych objawów chorobowych.
Nawet kiedyś urzędnicy państwowi usiłowali to nazwać "kokluszem".
Ale bardzo szybko ich z tego wywiodłem.
By nie przedłużać tego wywodu podsumuję go następująco:
Urzędnicy miejscy wymyślili sobie przekroczenie norm zanieczyszczenia powietrza w Krakowie - spowodowane przez samochody.
Ponieważ nikt tego nie sprawdził - to wprowadzili potężny haracz na kierowców.
Jednocześnie w Krakowie zainstalowano setki anten telefonii komórkowej, które wytwarzają Ozon, a ten - jako bardzo aktywny łączy się z Azotem - tworząc tlenki azotu..
A przy okazji..
kto sprawdził zanieczyszczenie a elektrociepłowni Łęg?
NIKT, bo to nie jest polska firma!
Artur Łoboda
|